Włoskie ciastka - jakie są rodzaje i które warto kupić

BaulibiscotticiastkafrolliniGalbusera
Włoskie ciastka kruche na drewnianej desce

Włosi mają do ciastek podejście, które trochę zaskakuje. To nie jest deser i nie jest to przekąska na chodzeniu. To rytuał: kawa, dwa albo trzy ciastka, pięć minut ciszy. Dlatego włoskie ciastka są zwykle mniejsze, mniej słodkie i wyraźnie bardziej kruche niż to, do czego przywykliśmy w Polsce.

Problem jest taki, że gdy staniesz przed półką z napisem "ciastka włoskie", zobaczysz kilkanaście nazw, z których połowa nic ci nie powie. Frollini, biscotti, wafer, farciti. Ten poradnik porządkuje te kategorie i mówi, po co sięgnąć w zależności od tego, co chcesz osiągnąć.

Czym włoskie ciastka różnią się od tych z polskich sklepów?

Trzema rzeczami, i wszystkie trzy wynikają z tego, jak się je je.

Po pierwsze, słodkość. Włoskie ciastko ma być tłem dla kawy, a nie z nią konkurować. Jeśli espresso jest gorzkie i intensywne, ciastko musi być stonowane. Polskie ciastka są projektowane jako samodzielna przyjemność, więc cukru mają więcej.

Po drugie, tłuszcz. Klasyczne włoskie frollini bazują na masle i jajku, co daje krótką, sypiącą się strukturę. Ciastko ma się rozpaść w ustach, nie ciągnąć.

Po trzecie, wielkość. Standardowe włoskie ciastko to kęs albo dwa. Opakowanie 150 g mieści ich naprawdę dużo, a to sprzyja temu, żeby wziąć dwa i odłożyć resztę.

Jakie są główne rodzaje włoskich ciastek?

Warto znać pięć kategorii, bo pod nimi kryje się praktycznie cała półka.

Frollini to kruche ciastka maślane, włoski odpowiednik naszych herbatników, ale bardziej sypkie. Najbardziej rozpoznawalne są te posypane cukrem, w kształcie kwiatka albo przebiśniegu. Klasyk tej kategorii to Bauli Bucaneve - ciastka w kształcie przebiśniegu, z otworem w środku, obtoczone w cukrze. We Włoszech to pozycja, którą zna każdy, kto jadł kiedykolwiek śniadanie w domu, a nie w barze.

Biscotti i cantuccini to druga rodzina, całkowicie inna w charakterze. Są twarde, pieczone dwukrotnie, często z migdałami. Nie je się ich na sucho - macza się je w kawie albo w słodkim winie. Jeśli ktoś ci poda takie ciastko i nie dostaniesz do niego płynu, ktoś popełnił błąd.

Wafer, czyli wafelki, to kategoria, w której Włosi z Południowego Tyrolu są światowej klasy. Cienkie warstwy wafla przekładane kremem, bez ciężkości. O tej rodzinie napisaliśmy osobno w tekście o tym, jakie wafle wybrać i czym się różnią.

Biscotti farciti to ciastka z nadzieniem - dwa krążki kruchego ciasta i krem pośrodku. Tutaj sprawdzają się Loacker Hazelnut Passion z kremem z orzechów laskowych oraz Loacker Cocoa Temptation w wersji kakaowej. Opakowania 80 g są celowo małe, bo to ciastko sycące.

Amaretti to ciastka migdałowe, miękkie lub twarde, o wyraźnie gorzkawym tle. Osobna liga, bardzo włoska, ale też najbardziej niszowa z tej piątki.

Produkty z tego przepisu

Kupisz je u nas - klienci oceniają nasze zakupy na 4,78/5

Które włoskie ciastka wybrać do kawy?

Zależy, jaką kawę pijesz, i to nie jest wymysł.

Do espresso i kawy z kawiarki, czyli do naparu gorzkiego i skoncentrowanego, pasują ciastka proste i kruche. Bucaneve albo zwykłe frollini. Ciastko nie ma tu nic wnosić poza kruchością i szczyptą cukru. Jeśli dopiero ustawiasz sobie ten rytuał, zajrzyj do poradnika o tym, jaką kawę wybrać do kawiarki.

Do cappuccino i kawy z mlekiem, gdzie napar jest łagodniejszy, możesz pozwolić sobie na ciastko z nadzieniem. Krem orzechowy albo kakaowy nie zostanie zdominowany przez mleko.

Do herbaty najlepiej działają ciastka najmniej tłuste, bo herbata nie radzi sobie z masłem tak dobrze jak kawa.

Co kupić, jeśli szukasz ciastek bez glutenu?

Tu jest realny problem, bo bezglutenowe ciastka bardzo często wychodzą piaskowe i suche. Struktura kruchego ciastka opiera się na glutenie, a gdy go zabierzesz, łatwo skończyć z czymś, co się kruszy w palcach, zamiast kruszyć się w ustach.

Sensownym wyborem są Galbusera bezglutenowe kruche ciastka z kakao. Galbusera to producent z Lombardii, który specjalizuje się w wypiekach dietetycznych od dekad, więc nie jest to bezglutenowa wersja zrobiona z konieczności. Kakao dodatkowo pomaga, bo maskuje mączny posmak, który zdarza się mieszankom bezglutenowym.

Jakie ciastka wybrać dla dzieci?

Kryteria są inne niż u dorosłych: liczy się rozmiar kęsa, kształt i to, żeby ciastko nie było za twarde. Twarde biscotti dla trzylatka to zły pomysł.

W tej kategorii dobrze wypadają Bauli Drillo & Friends - ciastka w kształcie zwierzątek z kawałkami czekolady. Kształt robi tu więcej roboty, niż się wydaje, bo dziecko zjada ciastko wolniej, gdy ma co oglądać.

Alternatywa dla nieco starszych dzieci to Loacker Peanut Pleasure z kremem z orzeszków arachidowych. Uwaga oczywista, ale konieczna: sprawdź alergie, zanim kupisz cokolwiek orzechowego.

Czym różnią się włoskie ciastka z dyskontu od tych z delikatesów?

Pytanie uczciwe i odpowiedź też będzie uczciwa: czasem niczym, a czasem bardzo dużo.

W dyskontach trafiają się prawdziwe włoskie marki i nie ma sensu udawać, że jest inaczej. Różnica pojawia się w tym, które pozycje z portfolio producenta jadą do sieci handlowej. Do dyskontu idą zwykle warianty najtańsze w produkcji i w największych opakowaniach, bo tam liczy się cena na paragonie. Warianty niszowe, mniejsze, z wyższym udziałem orzechów czy kakao, do dyskontu zwyczajnie nie trafiają, bo nie sprzedałyby się w tym kanale.

Druga różnica to rotacja i świeżość. Kruche ciastko na maśle ma sensowną datę, ale traci charakter wcześniej niż wskazuje termin. Mniejszy sklep z węższym asortymentem zamawia częściej i w mniejszych partiach.

Trzecia rzecz to po prostu wybór. Jeśli chcesz porównać cztery rodzaje nadzienia tego samego producenta, w dyskoncie znajdziesz jedno albo dwa. Praktyczny wniosek: jeśli szukasz jednej dużej paczki na tydzień, dyskont jest w porządku. Jeśli chcesz dobrać ciastko do konkretnej kawy albo trafić w konkretny smak, potrzebujesz półki z pełnym portfolio.

Jak przechowywać włoskie ciastka, żeby nie straciły kruchości?

Kruche ciastko jest wrogiem wilgoci i to jest cała tajemnica. Trzy zasady wystarczą.

Po otwarciu przesyp ciastka do szczelnego pojemnika albo zamknij torebkę klipsem. Zostawiona otwarta paczka traci kruchość w ciągu jednego dnia, jeśli w kuchni jest wilgotno.

Nie trzymaj ciastek w lodówce. To najczęstszy błąd. W lodówce jest wilgotno, a masło w cieście twardnieje i ciastko robi się gliniaste zamiast kruchego.

Ciastka z nadzieniem kremowym trzymaj z dala od kaloryfera i słońca. Krem orzechowy się rozwarstwia w cieple i po powrocie do temperatury pokojowej już nie wraca do poprzedniej konsystencji.

Ile kosztują dobre włoskie ciastka i czy warto płacić więcej?

Rozstrzał jest spory, bo kategoria jest szeroka. Małe opakowania 80 g z nadzieniem kosztują zwykle mniej niż duże paczki frollini 150-220 g, choć w przeliczeniu na kilogram wypadają drożej.

Różnicę w cenie widać w dwóch miejscach składu. Pierwsze to tłuszcz: masło kontra olej palmowy. Drugie to nadzienie: procent orzechów albo kakao w kremie, a nie sam aromat. Jeśli na liście składników orzech laskowy pojawia się z konkretnym udziałem procentowym, płacisz za coś realnego.

W Delikatesy Vininova stawiamy na producentów, którzy są rozpoznawalni we Włoszech, a nie tylko eksportowi. Bauli, Loacker i Galbusera to marki, które Włosi mają w swoich kuchniach, a nie tylko na półkach dla turystów. Cały wybór znajdziesz w kolekcji ciastka i ciasta oraz w szerszej kategorii słodycze i przekąski.

Od czego zacząć, jeśli kupujesz włoskie ciastka pierwszy raz?

Weź jedną paczkę frollini i jedną paczkę ciastek z nadzieniem. To dwa przeciwne bieguny kategorii i po tygodniu będziesz wiedzieć, w którą stronę iść dalej. Bucaneve plus Hazelnut Passion to zestaw, który pokazuje cały rozstrzał: od najprostszego kruchego ciastka do wersji kremowej.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak włoskie ciastka wpisują się w szerszy obraz włoskich słodyczy, zajrzyj do naszego przewodnika po włoskich deserach. A gdy będziesz gotowy na poziom wyżej, czyli na czekoladki, mamy osobny tekst o tym, jakie włoskie praliny wybrać. Warto też sprawdzić poradnik po marce Balconi, jeśli szukasz raczej ciast niż ciastek.

W Delikatesy Vininova wysyłamy z Poznania, więc paczka z kruchymi ciastkami nie jeździ po Europie tygodniami. W przypadku frollini to ma znaczenie większe, niż się wydaje.

Do domowych tart i ciastek z nadzieniem warto sięgnąć po kompozycje owocowe bez dodatku cukru - są gęstsze i mniej się rozpływają w piekarniku. Piszemy o nich w poradniku dżem bez cukru.

Produkty z tego artykułu

4,78/5 - tak klienci oceniają u nas zakupy (232 recenzji) · Zobacz opinie

Powrót do blogu