Kiedy przy stole ktoś nie pije alkoholu, zwykle dostaje sok albo wodę. To rozwiązanie, które działa, ale nikogo nie cieszy, bo do kolacji z serami i oliwą sok jabłkowy pasuje mniej więcej tak jak cola do risotto. Herbata musująca powstała dokładnie z tego problemu: żeby w kieliszku było coś wytrawnego, bąbelkowego i wystarczająco złożonego, by wytrzymać towarzystwo jedzenia.
To wciąż nowa kategoria i większość osób zna ją z restauracji, a nie ze sklepu. Poniżej znajdziesz, czym właściwie jest, jak smakuje, jak ją podawać i co postawić obok niej na stole.
Co to jest herbata musująca?
Herbata musująca, po angielsku sparkling tea, to bezalkoholowy napój z fermentowanej herbaty, nasycony dwutlenkiem węgla i butelkowany jak wino. Bazą jest woda źródlana i napar z liści herbaty, część z niego przechodzi fermentację, do tego dochodzą kompozycje herbat, ziół i kwiatów, czasem soki owocowe i niewielka ilość cukru.
Kluczowa różnica wobec zwykłych napojów gazowanych to sposób budowania smaku. Tu nie ma słodkiego syropu z aromatem. Jest goryczka z herbaty, kwasowość, taniny i wyraźnie wytrawny finisz, czyli te same elementy, których szukamy w winie. Dlatego herbata musująca trafia do kieliszka, nie do szklanki z lodem.
Butelka wygląda jak butelka wina i to nie przypadek. Cała kategoria powstała jako odpowiedź na pytanie, co podać osobie, która nie pije alkoholu, żeby nie czuła się wykluczona z kolacji.
Czym różni się od mrożonej herbaty i od kombuchy?
Trzy różne napoje, które łatwo pomylić.
-
Mrożona herbata to napar podany na zimno, zwykle z cukrem i cytryną, bez bąbelków albo lekko gazowany. Prosty smak, jeden wymiar, pije się ją ze szklanki dla ochłody.
-
Kombucha to fermentowana herbata z kulturą bakterii i drożdży, wyraźnie kwaśna, czasem octowa, z naturalnym gazem powstałym w fermentacji. Pije się ją głównie dla właściwości probiotycznych.
-
Herbata musująca stoi pośrodku i jest projektowana pod stół. Fermentowana baza daje głębię, dosycenie CO2 daje kontrolowane, drobne bąbelki, a kompozycja herbat i ziół buduje warstwy aromatu jak w winie.
Jeśli chcesz zrozumieć samą fermentację, opisaliśmy ją szerzej w artykule o tym, czym jest kombucha i dlaczego warto ją pić. Herbata musująca korzysta z tego samego mechanizmu, tylko prowadzi go w stronę elegancji, a nie kwasowości.
Jak smakuje herbata musująca?
Wytrawnie, znacznie mniej słodko, niż podpowiada wygląd butelki. Pierwsze wrażenie to drobne bąbelki i cytrusy, potem pojawia się herbaciana goryczka, a na końcu zostaje czysty, lekko ściągający finisz.
Konkretne profile różnią się jednak mocno, bo każdy wariant to inna kompozycja herbat:
-
Wersja biała jest najbardziej "prosecco-podobna": cytrusy, trawa cytrynowa, nuty orzechowe, lekkość. To najbezpieczniejszy start. Acala White Sparkling Tea 750 ml ma 8 kcal na 100 ml, czyli mniej niż większość soków.
-
Wersja różowa dostaje kolor i owocowość z hibiskusa i wierzbówki. Wychodzi z tego coś w klimacie rosé: kwiatowo, jagodowo, ale nadal wytrawnie. To Acala Rose Sparkling Tea 750 ml.
-
Wersja czerwona jest najbardziej "winna": rubinowy kolor, czarna porzeczka, wiśnia, żurawina, w składzie pu-erh i assam. Acala Red Sparkling Tea 750 ml jako jedyna daje radę obok mięsa i dojrzałych serów.
-
Wersja spritz celuje w aperitif: pomarańcza, bergamotka, zioła i elegancka goryczka, która przypomina aperol bez cukrowego przesytu. Acala Spritz Sparkling Tea 750 ml to wersja na taras o siódmej wieczorem.
-
Wersja mimosa jest najbardziej śniadaniowa: sok pomarańczowy i pigwowy, soczyście i cytrusowo. Acala Mimosa Sparkling Tea 750 ml zastępuje klasyczną mimozę z szampanem.
Jest jeszcze wariant zimowy, z suszoną śliwką, goździkami i przyprawą piernikową, który ma sens od listopada. Wszystkie znajdziesz w kolekcji herbat musujących w Delikatesy Vininova.
Jak podawać herbatę musującą, żeby nie zmarnować bąbelków?
Zasady są takie same jak przy winie musującym i naprawdę robią różnicę:
-
Dobrze schłodzona, w okolicach 6 do 8 stopni. Za ciepła traci strukturę i wychodzi na wierzch słodycz. Dwie godziny w lodówce albo 20 minut w wiaderku z wodą i lodem.
-
Kieliszek do wina białego, nie flet i nie szklanka. Szerszy kielich zbiera aromaty herbaty, których w wąskim flecie po prostu nie poczujesz.
-
Bez lodu w kieliszku. Lód rozwadnia i zabija bąbelki. Jeśli musi być bardzo zimno, schłódź butelkę mocniej.
-
Nalewaj po ściance i nie napełniaj do pełna. Dwie trzecie kieliszka to maksimum, resztę zostaw na aromat.
-
Otwartą butelkę zamknij korkiem do wina musującego i wypij w ciągu dwóch dni. Bez korka gaz uchodzi w kilka godzin.
Jeśli pijesz sam albo we dwoje, sensowniejsza jest mniejsza butelka. Acala White Sparkling Tea 330 ml to jedna, może dwie porcje, bez ryzyka, że resztę wylejesz.
Z czym pić herbatę musującą?
Tu kategoria pokazuje, po co powstała, bo do jedzenia pasuje znacznie lepiej niż soki i lemonady.
-
Sery. Wersja biała świetnie działa z młodymi, świeżymi serami, czerwona radzi sobie z dojrzałymi i pleśniowymi. Jeśli składasz deskę serów i wędlin po włosku, jedna butelka z każdej strony spektrum wystarczy na cały wieczór.
-
Antipasti. Oliwki, karczochy, suszone pomidory, anchois. Kwasowość i goryczka czyszczą podniebienie dokładnie tak, jak ma to robić aperitif. Więcej pomysłów w tekście o tym, jak złożyć talerz antipasti.
-
Ryby i owoce morza. Wersja biała i spritz sprawdzają się przy smażonej rybie, sardynkach z oliwy i sałatkach z tuńczykiem.
-
Pizza i makarony z pomidorami. Bąbelki radzą sobie z tłuszczem i kwasowością sosu lepiej niż woda gazowana.
-
Deser. Wersja różowa i mimosa pasują do owoców, panna cotty i lodów. Do czekolady lepsza jest czerwona.
Na aperitivo, czyli włoską godzinę przed kolacją, najlepiej sprawdza się wariant spritz. Jak zbudować całą taką przekąskę, opisaliśmy w artykule o aperitivo po włosku.
Czy herbata musująca zastąpi wino bezalkoholowe?
W wielu sytuacjach tak, a czasem wypada lepiej. Wina bezalkoholowe powstają przez odalkoholizowanie gotowego wina, przy którym część aromatów po prostu znika, więc łatwo trafić na butelkę pustą w środku. Herbata musująca jest od początku projektowana jako napój bezalkoholowy, więc nie udaje niczego innego i nie ma dziury w miejscu, gdzie normalnie byłby alkohol.
Do toastu, na kolację, dla kierowcy, dla kogoś w ciąży albo dla osoby, która po prostu tego wieczoru nie pije, to najbardziej "dorosła" opcja na stole. W Delikatesy Vininova obok herbat musujących znajdziesz też wina bezalkoholowe i kombuchę, więc łatwo porównać wszystkie trzy podejścia.
Ile kalorii ma herbata musująca i czy zawiera kofeinę?
Kalorie zależą od wariantu, ale wszystkie są niskie. Wersje biała, różowa i czerwona mają około 8 kcal na 100 ml, mimosa około 14 kcal, a spritz około 30 kcal. Kieliszek 150 ml to więc od 12 do 45 kcal, wyraźnie mniej niż kieliszek wina czy soku.
Kofeina: skoro bazą jest herbata, niewielkie jej ilości w napoju są. Jest to jednak ułamek tego, co dostajesz w filiżance kawy czy w mocnym naparze, bo napój jest rozcieńczony wodą źródlaną. Jeśli jesteś bardzo wrażliwy na kofeinę, wieczorem wybierz warianty owocowe, oparte w większym stopniu na sokach i hibiskusie niż na czarnej herbacie.
Cukru jest niewiele, od około 1,7 do 4,7 g na 100 ml, i w większości wariantów pochodzi częściowo z soków. To poziom kilka razy niższy niż w typowym napoju gazowanym.
Najczęstsze pytania o herbatę musującą
Czy herbata musująca zawiera alkohol? Nie, to napój bezalkoholowy. Fermentacja dotyczy herbaty i jest prowadzona tak, żeby alkohol nie powstawał w istotnej ilości.
Czy mogą ją pić dzieci? Ze względu na zawartość herbaty i śladową kofeinę lepszym wyborem dla dzieci są soki albo lemonady. Dla nastolatków przy uroczystym stole to sensowna alternatywa dla szampana bezalkoholowego.
Jak długo można przechowywać otwartą butelkę? Do dwóch dni w lodówce, szczelnie zamkniętą korkiem do napojów musujących. Potem gaz uchodzi i zostaje sam napar.
Czy trzeba ją trzymać w lodówce przed otwarciem? Nie, zamknięte butelki przechowuje się w temperaturze od 2 do 24 stopni, bez światła. Do lodówki wstawiasz je tylko przed podaniem.
Czym różni się herbata musująca od szampana bezalkoholowego? Szampan bezalkoholowy powstaje z wina, z którego usunięto alkohol, i smakuje przede wszystkim owocowo. Herbata musująca ma taniny i goryczkę z herbaty, więc jest bardziej wytrawna i lepiej znosi towarzystwo jedzenia.
Czy nadaje się na drinki bezalkoholowe? Tak, wersje spritz i mimosa świetnie działają jako baza. Wystarczy plasterek pomarańczy, gałązka mięty i schłodzony kieliszek. Latem dobrze wypada też zestaw z kawą mrożoną jako druga bezalkoholowa pozycja w karcie.
Autor: Mateusz Siatkowski
Powiązane artykuły