Na każdej paczce porządnej kawy stoi dziś jakaś liczba: 100% arabica, 60/40, 30/70. Producenci traktują ją jak argument, a kupujący zwykle jak zagadkę. Większość z nas słyszała, że arabica jest "lepsza", a robusta "tańsza i gorzka", i na tym wiedza się kończy. Tymczasem różnica między tymi dwoma gatunkami to nie jest ranking od gorszej do lepszej, tylko dwa zupełnie różne narzędzia. Kiedy zrozumiesz, co każde z nich wnosi do filiżanki, procenty na opakowaniu zaczną ci mówić o smaku więcej niż cały opis marketingowy.
Czym w ogóle są arabica i robusta?
To dwa różne gatunki kawowca, a nie dwie odmiany tej samej rośliny. Arabica to Coffea arabica, robusta to potoczna nazwa Coffea canephora. Razem odpowiadają praktycznie za całą kawę, jaką pije świat - arabica za mniej więcej 60 procent upraw, robusta za około 40.
Arabica rośnie wysoko, zwykle od 600 do ponad 2000 metrów nad poziomem morza, w chłodniejszym klimacie. Jest delikatna, łatwo łapie choroby i daje mniejsze plony, co od razu tłumaczy wyższą cenę. Robusta, jak podpowiada nazwa, jest wytrzymała: rośnie niżej, w upale, znosi szkodniki i owocuje obficiej. Ta odporność ma zresztą chemiczne wyjaśnienie, o którym za chwilę - i to ono decyduje o smaku.
Jak odróżnić ziarno arabiki od robusty?
Gołym okiem, jeśli masz przed sobą oba ziarna naraz. Ziarno arabiki jest wydłużone, owalne, a bruzda przez jego środek jest wyraźnie wygięta, trochę jak litera S. Ziarno robusty jest mniejsze, okrąglejsze, a bruzda biegnie prosto. Po upaleniu różnica w kolorze się zaciera, ale kształt zostaje.
W praktyce rzadko będziesz to sprawdzać, bo we włoskiej kawie ziarna są prawie zawsze mieszane. Znacznie bardziej przydaje się umiejętność czytania proporcji na etykiecie - do tego wrócimy niżej.
Która kawa ma więcej kofeiny?
Robusta, i to wyraźnie. Arabica ma około 1,2-1,5 procent kofeiny w suchej masie ziarna, robusta mniej więcej 2,2-2,7 procent. Czyli prawie dwa razy więcej.
To nie przypadek. Kofeina jest dla rośliny naturalnym środkiem owadobójczym, a robusta, która rośnie nisko i w upale, musi się bronić przed szkodnikami dużo mocniej niż arabica w chłodnych górach. Ten sam mechanizm stoi za jej większą odpornością i za gorzkim smakiem. Jeśli więc kawa "kopie", a po espresso czujesz serce, prawie na pewno w mieszance jest sporo robusty. Jeśli pijesz kawę po południu i nie chcesz potem liczyć owiec, przewaga arabiki ma sens także z tego powodu.
Czym różnią się w smaku?
Arabica ma więcej cukrów i tłuszczów, a mniej kofeiny i kwasów chlorogenowych, które odpowiadają za gorycz. W filiżance daje to kawę słodszą, bardziej aromatyczną i złożoną: owoce, kwiaty, czekolada, karmel, często przyjemna kwasowość. Czysta arabica bywa elegancka, ale w espresso potrafi być lekka i trochę "cienka".
Robusta smakuje prościej i mocniej: gorzka czekolada, orzechy, drewno, zboże. Ma pełniejsze ciało i niższą kwasowość. Sama w sobie potrafi być szorstka, ale w mieszance robi to, czego arabica nie umie - daje kawie kręgosłup.
Najlepiej widać to na przykładzie ARDITI Espresso Arabica 100%. Producent opisuje ją jako kwiatową i owocową, z niską kwasowością i kakaowym finiszem. A teraz porównaj z ARDITI Onore, gdzie robusta stanowi 80 procent: tu na pierwszy plan wychodzi ciemna czekolada i intensywność. Ta sama palarnia, zupełnie inny charakter.
Dlaczego robusta robi lepszą cremę?
To najważniejszy powód, dla którego Włosi nigdy z robusty nie zrezygnowali. Crema, czyli złocista pianka na espresso, powstaje z gazów, olejków i związków rozpuszczalnych, które ciśnienie wyciska z ziarna. Robusta daje cremę grubszą, ciemniejszą i dużo trwalszą. Espresso z samej arabiki ma zwykle cremę cieńszą, jaśniejszą, która znika po minucie.
Dlatego klasyczne włoskie mieszanki barowe prawie zawsze zawierają robustę, a im dalej na południe Włoch, tym jej więcej. Neapol pije kawę gęstą, gorzką i słodzoną - i to jest właśnie smak robusty. W Mediolanie i Turynie częściej trafisz na mieszanki z przewagą arabiki.
Czy arabica jest po prostu lepsza?
Nie, i to jest najczęstszy mit wokół kawy. Arabica jest droższa i częściej trafia do kaw specialty, więc "100% arabica" stało się hasłem marketingowym. Ale "lepsza" zależy od tego, jak pijesz kawę.
Słaba arabica z niskich plantacji potrafi smakować gorzej niż dobrze wyselekcjonowana robusta. A do cappuccino czy latte czysta arabica często przegrywa - mleko zagłusza jej delikatne aromaty i zostaje coś płaskiego. Robusta przebija się przez mleko i trzyma smak do ostatniego łyku. Dlatego sensowniejsze niż pytanie "arabica czy robusta" jest pytanie "ile robusty do mojego sposobu picia".
Dlaczego robusta jest tańsza?
Z powodów czysto rolniczych. Robusta daje z jednego krzewu więcej owoców, rośnie na nizinach, gdzie uprawa jest łatwiejsza, i nie wymaga tyle ochrony przed chorobami. Arabica z wysokich plantacji to często ręczny zbiór na stromych zboczach i plony, które jedna zła pogoda potrafi przepołowić. Na giełdzie surowca robusta kosztuje zwykle wyraźnie mniej niż arabica.
Niższa cena surowca nie oznacza jednak, że robusta w twojej paczce to oszczędność kosztem jakości. Włoskie palarnie od dziesięcioleci wybierają robustę z konkretnych regionów - Indii, Afryki, Azji Południowo-Wschodniej - właśnie po to, żeby zbudować profil espresso. Tania kawa z supermarketu i starannie skomponowana mieszanka 70/30 mogą mieć tę samą proporcję i zupełnie inny smak. Decyduje dobór ziaren i palenie, nie sam gatunek.
Jak czytać proporcje na opakowaniu?
Pierwsza liczba to zwykle arabica, druga robusta. Oto prosta ściągawka na przykładzie czterech mieszanek ARDITI, które mamy w Delikatesy Vininova:
-
100% arabica - słodka, aromatyczna, z wyraźniejszą kwasowością i cieńszą cremą. Dla tych, którzy piją czarną kawę i lubią ją poznawać. ARDITI Espresso Arabica 100%, także w wygodnej puszce 250 g, w ziarnach albo mielona.
-
60/40 - najbardziej uniwersalny środek. Aromat wciąż wyraźny, crema już gęsta. ARDITI Pura Follia ma w opisie orzechy, gorzką czekoladę i nuty cynamonu - dobry wybór, jeśli nie wiesz, od czego zacząć.
-
30/70 - kawa do mleka. Pełne ciało, niska kwasowość, kakaowy finisz. ARDITI Noi to mieszanka stworzona w Rzymie, która nie znika w cappuccino.
-
20/80 - espresso po neapolitańsku: mocne, gorzkie, z bardzo trwałą cremą i dużą dawką kofeiny. To właśnie ARDITI Onore.
Jeśli na paczce nie ma proporcji w ogóle, a jest tylko hasło "intensywna" albo "crema", zakładaj, że robusty jest sporo. Producenci chętnie chwalą się arabiką, a robustą rzadziej.
Arabica czy robusta do ekspresu, kawiarki i przelewu?
Do ekspresu ciśnieniowego najlepiej sprawdzają się mieszanki z robustą, bo to ona daje cremę i ciało. Szczegółowo opisaliśmy to w poradniku kawa ziarnista do ekspresu - jaką wybrać, gdzie znajdziesz też wskazówki o stopniu wypału i świeżości.
Do kawiarki również pasuje mieszanka, bo moka parzy mocno i gęsto, a czysta arabica potrafi w niej wyjść kwaśno. Więcej o tym w tekście jaka kawa do kawiarki.
Do przelewu, dripu i french pressa wybieraj arabikę. Te metody wydobywają aromaty i kwasowość, a crema nie ma tu znaczenia, więc robusta nie ma czego dodać. A jeśli latem robisz caffè shakerato, sięgnij po mieszankę z robustą - lód i cukier wymagają kawy z charakterem.
Od czego zacząć?
Jeśli pijesz głównie espresso i nie masz ulubionej kawy, zacznij od mieszanki 60/40. Po paczce będziesz wiedzieć, w którą stronę iść: jeśli brakowało ci słodyczy i aromatu, spróbuj 100% arabiki, jeśli mocy i cremy - przejdź na 30/70 albo 20/80. To najtańszy sposób, żeby w dwa, trzy tygodnie znaleźć swój smak zamiast kupować na ślepo.
Wszystkie mieszanki, w ziarnach i mielone, znajdziesz w kolekcji kaw w Delikatesy Vininova oraz na stronie marki ARDITI.